każdą nutę ciężką
każdą skazę
na pięciolinii
każdą myśl niewierną
każdy strumień
nieokiełznany
jak płatki będę
wyrywał maligny
jedna po jednej
boli czy
nie boli
kawałek po kawałku
mała usunę cię z playlisty
Witryna Alicji Rejewskiej
każdą nutę ciężką
każdą skazę
na pięciolinii
każdą myśl niewierną
każdy strumień
nieokiełznany
jak płatki będę
wyrywał maligny
jedna po jednej
boli czy
nie boli
kawałek po kawałku
mała usunę cię z playlisty
Żeby mieć dobry spacer, musisz spełnić parę warunków. Przede wszystkim zwróć uwagę na warunki środowiskowe. Wychodź tylko po północy. Niech niebo będzie gwiaździste, lub niech światło księżyca przedziera się ledwo przez rozrzedzone chmury. W drugim przypadku musi również padać, a w obu mocno wiać. Zadbaj o trasę swojego idealnego spaceru. Najlepiej chodzi się po ciemnych lasach, opuszczonych uliczkach, podmiejskich slumsach i parkach przepełnionych ćpunami. Takie miejsca wzmagają kreatywność, pozwalają uciszyć myśli i odetchnąć pełnym płucem (o ile trzymasz się z dala od przechodniów). Tak naprawdę unikaj chodników – drałuj w błocie po kostki albo w kałużach na środku zapomnianej drogi – jak prawdziwy artysta. Co jakiś czas rozpościeraj ramiona i obróć się parę razy wokół własnej osi – żeby odwirować humor, oczywiście. Lista miejsc, w które powinieneś się wybrać nie kończy się jednak na wspomnianych wcześniej industrialnych smakołykach – powoli dochodzimy do emocji. Emocje podczas spaceru muszą być negatywne, przejdź się więc w miejsca, które kojarzą ci się z porażką. Dziewczyna cię zostawiła? Oblałeś egzamin? Wyrzucili cię z pracy? Wyśmienicie! W ogóle najlepiej, żeby twoja rodzina była martwa, ba – żebyś sam ją zabił. Wtedy właśnie docenisz piękno nocnego spaceru w pełnej krasie. Musisz czuć się tak źle, jak to tylko możliwe, tak winny, jak to tylko możliwe. Musisz łkać po cichu mijając symbole przeszłości. Wróć znowu do lasu, który zresztą też z pewnością wiąże się z wspomnieniami i wrzeszcz, dopóki nie pozbawisz się kurwa krtani. Następnie się rozpłacz, usiądź na brudnej ziemi, wyjmij czystego fajka i sobie zapal. Po dziesięciu minutach wpatrywania się w rozmyte gwiazdy możesz wracać do domu.
Podsumowując: w prawdziwie artystycznym spacerze chodzi o to, żeby możliwie najmocniej się zdołować. Więc bądź masochistą i idź. Może nawet uda ci się napisać małą miniaturę, gdy skończysz.
Ty pieprzony idioto.
każda kwestia to
milion odnośników
krętych
w upierdliwych wymiarach
i chodzi o to żeby
język giętki
mógł czasem zmienić
opony
na letnie
myślę że twoje usta
jak dojrzałe maliny
myślę że twoje piersi
jak dorodne brzoskwinie
myślę że twój uśmiech
jak wiosenna bryza
myślę że w białej sukni
z koronką
siedzisz na stołeczku
odbierasz liściki a potem
(oczywiście już bez sukni)
jesteś inspiracją a potem
dotykasz paluszkiem tafli
a fala rozchodzi się po świecie
***
a ty siedzisz
rozkraczona
na starej kanapie
przed telewizornią
i oglądasz 'mam talent’
z utęsknieniem i
obgryzionym palcem klikasz
odpowiadając na zaczepki a potem
wpychasz sobie dłonie w spodnie
bo coś zaswędziało a potem
tupiesz nóżką
ale słychać tylko w pokoju
i widzę że twoje wargi
jak lakier z gaśnicy
i widzę że twoje cycki
jak kule do bilarda
i widzę że twój grymas
jak wiosenne gówno
na chodniku
z rudymi tak jest
kiedy mówi że czekolada się skończyła
to znaczy że się nie skończyła i
kiedy mówi że czekolada się nie skończyła
to znaczy że się skończyła i
to zabawne
bo kiedy zapytasz co robić
zawsze odpowie
po prostu mnie kochaj
jest wesoło
całują mnie
opuszkami
w pokoju
z przymrużonymi oczyma
liżą mnie jedwabiem
lub szurają bawełną
słyszę szum maluczkich
chcących mnie spenetrować
chcących mnie zamknąć
dobre przewodniki zgiełku
pstryk
tysiące palców mnie dotknęły
ale żaden nie zapalił