w domu

wycieczek po narząd miałem już parę
mlaskały kości
usta się rwały czyli
dzisiaj nie będzie krwiaka

a jednak gdzieś był
pod powierzchnią schowany
w imię ojca syna i ducha
tam żył i czekał
na zmiany

wycieczki się udały
wyciągnąłem z wnętrza narząd
i sercem stuknąłem
a gdy to nie pomogło
tuliłem w ramionach szeptałem

giń
      wą
          tro
              bo
giń

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.