skrzydła

nie wyleciałem sam z gniazda
wyrzucono mnie z niego
a i tak nie zdążyłem
na arkę noego i wzle
ciałem nad świata ciemność
i znoje jego mnie nie dosięgały
radosne ćwirkanie
cip cip trele trele
tylko skrzydełka bolały
bo zostałem zbyt szybko
wrzucony w samodzielność
zbyt duże opory powietrza
nie mogę
spadłem w tę ciemność
pieprzoną ciemność
dźwięki
istot ziemskich
złowrogie
co mówią
przecież masz dwie dłonie to pracuj
I JAK NIE ZAPYTAĆ
A CO ZE SKRZYDŁAMI
prawie jajka dwa zniosłem
próbując żałośnie
wzlecieć by porozumieć się
z innymi ptakami
a i to
na nic

Jedna myśl na temat “skrzydła”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.