twarze białe
widać kości policzkowe
piszczele podrygują
neurony w mózgu
rozświetlają się szybko
by wygasać powoli
obłoki myśli
sączone z pustych głów
skraplają się
w kieliszkach
widzę ściany
gdy warczą
widzę podłogę
gdy tupie
popis głupoty
potem jej upadek
i pogrzeb
widzę biedne powietrze
zgniecione zamglone
nasączone tanią wodą kolońską
i feromonami
a w ulu widzę
pszczoły
czytaj:
niezły burdel