znów jestem w pociągu
tylko że teraz nie wiem już dokąd
i znów mam krew na rękach
tylko że tym razem nie wiem czyja to krew
spojrzenie wydaje się krzykliwe
wdziera się w mózg i zostaje na dłużej
galopuje po ciele białym i przetrąca obraz rzeczywistości
rzeczywistości zupełnie nowej i nieznanej do tej pory
i nie wiem już czy mówić czy nie mówić
wiem tylko że każde słowo może być użyte przeciwko mnie
i że myśli mogą wyginać szyny sprowadzając mnie na manowce
nonsens.
nie wiem kiedy minie ten etap
nonsens.
na czym polega praca terapeuty dla par?
już mówię
oni tylko powtarzają drugiej stronie słowa pierwszej
bo druga bezpośrednio nigdy by nie posłuchała