Pociąg v2

jest pociąg i spokój
siedzę obok kąsającej się pary
uliczny romeo i różowa księżniczka
krzyczą do siebie przez pół pojazdu
jedź do Krakowa i
jadę do Krakowa
wiem, nonsens, ale napadają mnie dwie myśli
pierwsza: że chętnie bym poszedł i dał im po lalce barbie
żeby wiedzieli gdzie stoją
druga? czemu skoro to oni się kłócą
to mi przypada czuć przez to ból w piersi
słyszę że trasa zmieniona
mimowolnie kojarzy mi ekspres polarny
na szynach do marzeń skraplają mi się myśli do postaci dymków komiksowych
kim chcę być?
chcę być tylko żwirem na podjeździe do luksusowej willi
który wczepia się w podeszwę i
w tych super modnych, cienkich butach
uwiera i nie pozwala zasnąć przed północą
gdy ich posiadacz wraca z pracy
chcę być zegarem, tykającą bombą
odmierzającą czas od teraz
do jakiejś zmiany w życiu
nonsens.
koła rytmicznie uderzają o szyny
trainspotting stał się ostatnio dość modny
jedziemy ja i różowa para
w stronę marzeń nie do przeskoczenia
chcę wykoleić się z myśli, wysiąść i dotrzeć do ciebie
wczepić się we włosy i zasuszyć ale
słyszę że jestem jeszcze młody?
nonsens.
anin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.