Sens

Sens życia jest taki,
by nie było za ciężko
bo ciężar staw umysłu zwycięża,
ale też by lekkim myśleniem
nie sprawić, aby ten staw uleciał.

Sensem życia jest autorozwój
by cechowała cię ciężka praca
ale skąd się wziął ten zabobon,
skoro reszta żyje
od kaca
do kaca?

Ten wiersz nie ma być rytmiczny,
a rymy są tu bez znaczenia,
bo skoro życie sensu nie ma,
to czemu wierszowi miałby być nadany?

Te słowa ma się czytać ciężko,
a po lekturze nie klepniesz się w czoło,
powiesz, że prawię banały, a potem
wrócisz do puszki zaglądać i
w koło.

Z żalu piszę, nie z potrzeby pomocy,
bo zdaję sobie sprawę, że słowa nie mogą
nic zmienić, że słowa nie mają tej mocy,
by sens istnienia z człowiekiem zjednoczyć.